Dla ludzi o człowieku
Posąg z kamienia w strukturze kamiennej,
Smagane wiatrem lico przemoknięte.
I wewnątrz - człowiek we wnętrzu zamknięty,
Na zewnątrz ma uśmiech zmęczono-smętny.
Na co dzień nieodzowna gruba skóra,
Gdyż nigdy nie wiadomo - czy los, czy pech
Karty kładzie: te w miarę? Czy ponure,
A zza pleców dobiegnie szyderczy śmiech?
Los stoi tuż obok z uśmiechem szczodrym,
Lecz ten uśmiech skierowany gdzieś obok,
Zdarza się i ludzka podłość upiorna.
Nie wiadomo, czy ten obok - to człowiek?
Życie ludzkie nazbyt kruche i krótkie,
Nie starczy chwil życia
na poematy.
Gdybyż ten kamień mógł wśród ludzi stopnieć,
Gdzież jest ten świat w człowieczeństwo bogaty?

Komentarze