Przesłanie wiersza

 Jakby oczy, a pusty oczodół,

Zabrakło w oczach życiowej passy,

Lecz nie dorobię chmurnego credo,

Nie stworzę rymowanej terapii.


Nie napiszę, że jestem przedmiotem,

Do tego cudzym, od lat trzydziestu,

Nie opiszę worka kłopotów,

Nie wspomnę w wierszu o braku szczęścia.


Lecz wybiorę się w pierzaste chmury,

Potem do Niebios - zerknę na Boga,

Na ziemi w woni kwiatów zatonę,

Dogonię wiatr i pogubię drogi.


Ze słów wycisnę aromat lata,

Skrzydła uniosą mnie w miody słońca,

W metaforach zamknę zwykłe daty,

Wraz z Pegazem stworzę wiersz gorący.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chandra

Nocą....

Sen wieczny

Nie jestem już...

Książka - "Tajemnice życia"

Fortuna