Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Chodzi o ten czas - poza moim czasem

Obraz
 Poszukuję granicy pomiędzy Tym, co ludzkie i człowiekowi obce, Z tomów powieści zawiłej przędzy - Dróg mądrości i dróg na manowce. Nieprzezroczysta, lecz miewidoczna W kolorach przez życie wyliniałych - Człowieczy, zamknięty płótnem obraz - To ja - choleryk nierozkrzyczany. Nie krzyczę, choć krzyczeć pragnie ciało! Nie krzyczę nigdy, wbrew mej naturze! Uparłam się, żeby coś zostało Na tejże ziemi po mnie - na dłużej.  Wertuję mądre księgi istnienia, Z milczenia w dźwięk zmieniam bunt duszy. Po ludziach znikają nawet cienie, Może nie warto uczuć zagłuszać? I niepodobna pasji zagłuszać - Wszechmocna pasja - wierszem popłynie! Poetycka pasja to krzyk duszy! Ciało przeminie... ja nie przeminę.

Odrobina gramatyki

Obraz
 Ogniki myśli buzują Płomieniami euforii, Adrenaliny dodają  Myśli twórcze i autorskie: Czasem monotematyczne - Te płyną jak strumień wody, Zwykle jednak niestatyczne Żłobią szlaki w ludzkiej głowie. Całe w nerwach wykrzykniki Idą w głowie - w takcie marsza, Myśli słuszne - godnie kroczą, Te mają władzę i wartość. Kropki kończą zdania całe I zamykają emocje, Jak ruchem kierują w głowie, Definitywnie coś kończą. Jaźń i przecinkami rządzi, Przecinek to podział w duszy, Dzieli z sensem mikre wizje, Uwypukla to, co łączy. Są też znaki zapytania, Wciąż pękate ze zdziwienia I niedoinformowane - Zawsze zadają pytania. W ludzkiej głowie - ludzki zapas: Wielokropki i nawiasy. A na czarną godzinę zaś: Cudzysłowy na cytaty.

Nie oglądam się za siebie

Obraz
  A kiedy utkwię w prześwicie  Pomiędzy niebem a ziemią, Gdy chandra dręczy obficie I braknie wśród ludzi chemii, I kiedy się wszystko psuje - Jestem śmiertelnie bezradna, Nie potrafię i żałuję, Lecz opcja to przecież żadna. Nie zepsuję wszakże tego, Czego już zepsuć nie można, Z ziemi - tak blisko do nieba, Lecz z dążeniami ostrożnie! Sny-latawce mkną do niebios, Zerwały nitkę uwięzi, Z rozkoszą tańczą nad ziemią, Swoboda podniebna nęci. Pomiędzy niebem a ziemią, Jest nisza do wypełnienia. Oby się w pauzę nie zmienił, Pokaźny fragment istnienia. Myśli gonią za wolnością,  Która przestworzom jest dana. Odetnę się od zaszłości, Przyszłość? Tę będę pisała.

Letnia moda

Obraz
  Ciepły wiatr do mieszkania wpadł. Ale! Ach, co to był za wiatr?  Z żyrandolem zatańczył chwilę, Musnął z lekka skrzydła motyla. I strącił ze stołu kartki: "Zrobiłem wam układankę!" Usłyszał kurant zegara: "Jakież melodyjne czary!" Do kuchni rozpędzony wpadł: " Niczego tutaj nie będę jadł. Garnki, talerze i sztućce, To instrumenty muzyczne. Na perkusję się nadają, W kuchni marsza nam zagrają." Zabębnił wiatr pokrywkami, Pomiędzy pary kłębami. W końcu wpadł na wiatraczek: "Muszę  cię w akcji zobaczyć, Tworzysz skrzydłem sztuczne wiatry, Jesteś moją duszą bratnią." Ale ujrzał wiatr człowieka, Który nie na przeciąg czekał: "Ludzie stali się wygodni, Nie wiatr, a wiatrak jest modny!"