Posty

Nemezis

Obraz
 Zatopiłam się w łaskawym losie, Który passy i laurów nie szczędził, Melodię co dnia dzielił na głosy: Na piano i niebotyczne dźwięki. Pokochałam to życie na zabój, Całym jestestwem chłonąć je chciałam, Zapomniałam o bezwładzie duszy, Nawet drzewa bajkowo szumiały. Nemezis ma świdrujące oczy, Nieraz dzikie lub ciemnoniebieskie, Nieustannie wodzi za mną wzrokiem, Spojrzeniem pewnym i zwycięskim. I zwykle nie gra w otwarte karty, Pogrywa z mą dolą bezbłędnie, Nie mam dawnego losu i fartów, Są oczy Nemezis w życia zamęcie. 

We wnętrzu

Obraz
 Wewnątrz - mam tyle młodości, Gdyż wewnątrz czas się zatrzymał, Może przybyło mądrości, Lecz tam w środku - czasu nie ma. Wewnątrz - nie znaczy wnętrzności, Gdyż te są po prostu ciałem. Wewnątrz, to gdzieś przy miłości, Wnętrze jest snem doskonałym. Co dnia - świeżo narodzona  Czuję się i jestem zawsze, Tu niezmiennie bywam młoda,  Rządzi mną czas wyobraźni. To nie markotna wątroba, Lecz słońce w złoconej duszy I niebo błękitne w głowie, Błogostan, co czas zagłusza. Światu na zewnątrz - przybywa Lat i też dat w terminarzach, Twarz się zmarszczkami pokryła. A wewnątrz - przybywa marzeń. Lusterko prawdy nie powie, Gdyż nie zna się na młodości. W lustrze nie widać, że w głowie - Młodzieńczość rzeczywistością.

Modlitwa o Boże Miłosierdzie

Obraz
  Ten wiersz powinnam wstawić na bloga tydzień temu, ponieważ Święto Miłosierdzia Bożego przypada  na pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ale o Boże przebaczenie powinniśmy ubiegać się codziennie, więc  wiersz nigdy nie traci na aktualności. Boże ukryj w miłosiernych dłoniach, Kiedy zatapia mnie małość ludzka, Myśli zasysa bagno niewiary, Kiedy tonę w zwątpienia czeluściach, Gdy podążam źle wybraną drogą, Nie widzę Chrystusowego boku - Drogowskazu ze krwi i wody, Gdy milczy serce w życiowym zmroku. Święta Faustyna słowa cytuje -  Skierowane do ludzi od Boga, A i ksiądz Sopoćko jej wtóruje - Świat musi znać do wieczności drogę. Przy ranie od włóczni skryj mnie Jezu, Ty jesteś drogą, prawdą i życiem, Gdyż nie wystarcza mój ludzki rozum, Po ludzku błądzę w ludzkich przeżyciach. Otaczaj mnie miłosierdziem Panie, Tobie niepewną duszę polecam. Spraw, niech życie nie będzie przetrwaniem I upływa przy Bożej opiece.

Jak to jest z tym rajem?

Obraz
 Od tego świata dostałam tak mało, Nie ma nawet pyłków z wielkiego stołu, Jedynie myśl w ciele niedoskonałym  Biadoli ze szklistą duszą pospołu. Ziemię zalewają oceany snów, O nadbrzeżne skały się rozbijają, Tak mało zakwita w kamieniu słów, Kamienie kamieniami pozostają. Dumam - stojąc na straconej pozycji, Że bez sensu co dnia kręci się ziemia, Pragnę pozbierać rozbiegane myśli, Na dnie myśli tli się żagiew pragnienia. Bujnością płonie i krzyczy natura, Rozwiązała już zagadkę istnienia, Zakwitają w słońcu istnienia niektóre, Niejeden wie - po co kręci się ziemia. Gdzież jest osobisty raj utracony? Czy przepadł w bezruchu i beznadziei? . Czy wśród nocnego nieba rozproszony? Lub może - nie ma go jeszcze na ziemi.

Rzecz o tym, czego nam często brak..

Obraz
Samotność nie bywa przekleństwem I niejednemu się przydarza, Tchną zapałem samotne wiersze - Jednoosobowe miraże. W pojedynkę świat bywa bajką, Zakwita urodą spełnienia, Istnienie osobno jest zacne, Ale braknie w nim dopełnienia.  Lecz czasem - trafia się ściana słów I twarde ściany w ludzkich sercach, Egoistyczny i obcy tłum, Samotność w tłumie to udręka.  Słowa można na żar przełożyć, Ubarwić wagą jak ziemi ciężar, Krzykiem lub łzawą ciszą prosić, Aż w płucach zabraknie powietrza. Mały ludzki krzyżyk na plecach Ciąży w pustelni bezradnością, Ciągnie na dno słów pustych rzeka. Podzielmy się z ludźmi miłością.

Rozwiośniło się

Obraz
 Zmęczył mnie mój czas i przemęczył, Słyszę chrobot zużytych części, Czuję zmęczenie materiału, Cierpi nie tylko moje ciało, Myśl zaplątana w alienacje Nie da profitów z emanacji. Słoneczny człowiek obok usiadł, Rozsłonecznił otwarcie duszę, Prosto w oczy - poraża szczęściem, Zbiera w garść poezje słoneczne. Wiosna ekspansywnie się wiośni, Kładzie zieleń na czasu krosnach. Śpiewa rozwiośnioną elegię, Mydli zmysły wiosennym szczęściem. Męczy mnie prywatny brak chęci, Mój świat na guziki zapięty. Zmęczenie sypie piaskiem w oczy, Czas dzisiejszy godzinę przeskoczy. A człowiek obok słonecznieje, Snuje wątek pozłoty w dziejach.  Ciało marne chce z gry odpadać, Lecz nęci..... wiosenna tyrada.

Kilka słów o radości

Obraz
 zdarzyła mi się cicha radość po sercu i duszy myśl ją rozlewa radość to złocista kula małe słoneczko gdzieś tu  w okolicy serca radość mi się przytrafiła  po tym  jak zrobiłam coś bardzo dobrego  ale o tym sza  niech ręka lewa nie wie co robi prawa ściskam w garści jak małe słońce tę radość chowam po kieszeniach świadomości z nieporadnych małych radości zakwita przecież fabuła  istnienia i autentycznie jest to autentyczne uczucie nie muszę zamalowywać pędzelkiem  duszy na optymistyczny odcień ani malować radosnej miny  na twarzy radość to złocista kula gdzieś tu obok serca i nie potrzeba mi skrzydeł wystarczą taneczne kroki *** Każdy uśmiech to trzy minuty życia, Chyba zatrudnię sobie komika.