Jak to jest z tym rajem?
Od tego świata dostałam tak mało,
Nie ma nawet pyłków z wielkiego stołu,
Jedynie myśl w ciele niedoskonałym
Biadoli ze szklistą duszą pospołu.
Ziemię zalewają oceany snów,
O nadbrzeżne skały się rozbijają,
Tak mało zakwita w kamieniu słów,
Kamienie kamieniami pozostają.
Dumam - stojąc na straconej pozycji,
Że bez sensu co dnia kręci się ziemia,
Pragnę pozbierać rozbiegane myśli,
Na dnie myśli tli się żagiew pragnienia.
Bujnością płonie i krzyczy natura,
Rozwiązała już zagadkę istnienia,
Zakwitają w słońcu istnienia niektóre,
Niejeden wie - po co kręci się ziemia.
Gdzież jest osobisty raj utracony?
Czy przepadł w bezruchu i beznadziei?
.
Czy wśród nocnego nieba rozproszony?
Lub może - nie ma go jeszcze na ziemi.

Komentarze
Prześlij komentarz