Nemezis

 Zatopiłam się w łaskawym losie,

Który passy i laurów nie szczędził,

Melodię co dnia dzielił na głosy:

Na piano i niebotyczne dźwięki.

Pokochałam to życie na zabój,

Całym jestestwem chłonąć je chciałam,

Zapomniałam o bezwładzie




duszy,

Nawet drzewa bajkowo szumiały.


Nemezis ma świdrujące oczy,

Może dzikie lub ciemnoniebieskie,

Nieustannie wodzi za mną wzrokiem,

Spojrzeniem pewnym i zwycięskim.

I zwykle nie gra w otwarte karty,

Pogrywa z mą dolą bezbłędnie,

Nie mam dawnego losu i fartów,

Są oczy Nemezis w życia zamęcie. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chandra

Nocą....

Sen wieczny

Nie jestem już...

Książka - "Tajemnice życia"

Fortuna