Posty

Rozważania egzystencjalne

Obraz
       Czas, jak to ma w rutynowym zwyczaju, upłynął, nie wnosząc nic nowego do mojego życia. Obudził jedynie z nocnego snu ptaki, które teraz kwiliły i harcowały za oknem. Czas w swoim bezpowrotnym przemijaniu nie próbował nawet przynieść rozwiązań zagadek bytu i mojego prywatnego istnienia. Płynął sobie, jak to czas płynie, bezproduktywnie akurat. Mimo to, a  może właśnie dlatego poczułam się okradziona z czasu, bo czas bezproduktywny bywa czasem  przegranym. Tymczasem ptaki za oknem wykonały w regularnym, geometrycznym kluczu rundę za oknem, lecz nie  potrafię powiedzieć: czy było to maksimum, czy minimum ptasich możliwości, czy może była to runda  straconych szans? Paradoksalnie, praktycznie na wszystko mając czas, zabrakło mi tego czasu, żeby posunąć się do  przodu w rozwiązywaniu kolejnej zagadki - zagadki wieczności. Co dnia: rutyna za rutyną, a myślenie  z tejże racji - też rutynowe.  A ptaki za oknem wykonały, którąś z kole...

Nemezis

Obraz
 Zatopiłam się w łaskawym losie, Który passy i laurów nie szczędził, Melodię co dnia dzielił na głosy: Na piano i niebotyczne dźwięki. Pokochałam to życie na zabój, Całym jestestwem chłonąć je chciałam, Zapomniałam o bezwładzie duszy, Nawet drzewa bajkowo szumiały. Nemezis ma świdrujące oczy, Może dzikie lub ciemnoniebieskie, Nieustannie wodzi za mną wzrokiem, Spojrzeniem pewnym i zwycięskim. I zwykle nie gra w otwarte karty, Pogrywa z mą dolą bezbłędnie, Nie mam dawnego losu i fartów, Są oczy Nemezis w życia zamęcie. 

We wnętrzu

Obraz
 Wewnątrz - mam tyle młodości, Gdyż wewnątrz czas się zatrzymał, Może przybyło mądrości, Lecz tam w środku - czasu nie ma. Wewnątrz - nie znaczy wnętrzności, Gdyż te są po prostu ciałem. Wewnątrz, to gdzieś przy miłości, Wnętrze jest snem doskonałym. Co dnia - świeżo narodzona  Czuję się i jestem zawsze, Tu niezmiennie bywam młoda,  Rządzi mną czas wyobraźni. To nie markotna wątroba, Lecz słońce w złoconej duszy I niebo błękitne w głowie, Błogostan, co czas zagłusza. Światu na zewnątrz - przybywa Lat i też dat w terminarzach, Twarz się zmarszczkami pokryła. A wewnątrz - przybywa marzeń. Lusterko prawdy nie powie, Gdyż nie zna się na młodości. W lustrze nie widać, że w głowie - Młodzieńczość rzeczywistością.

Modlitwa o Boże Miłosierdzie

Obraz
  Ten wiersz powinnam wstawić na bloga tydzień temu, ponieważ Święto Miłosierdzia Bożego przypada  na pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ale o Boże przebaczenie powinniśmy ubiegać się codziennie, więc  wiersz nigdy nie traci na aktualności. Boże ukryj w miłosiernych dłoniach, Kiedy zatapia mnie małość ludzka, Myśli zasysa bagno niewiary, Kiedy tonę w zwątpienia czeluściach, Gdy podążam źle wybraną drogą, Nie widzę Chrystusowego boku - Drogowskazu ze krwi i wody, Gdy milczy serce w życiowym zmroku. Święta Faustyna słowa cytuje -  Skierowane do ludzi od Boga, A i ksiądz Sopoćko jej wtóruje - Świat musi znać do wieczności drogę. Przy ranie od włóczni skryj mnie Jezu, Ty jesteś drogą, prawdą i życiem, Gdyż nie wystarcza mój ludzki rozum, Po ludzku błądzę w ludzkich przeżyciach. Otaczaj mnie miłosierdziem Panie, Tobie niepewną duszę polecam. Spraw, niech życie nie będzie przetrwaniem I upływa przy Bożej opiece.

Jak to jest z tym rajem?

Obraz
 Od tego świata dostałam tak mało, Nie ma nawet pyłków z wielkiego stołu, Jedynie myśl w ciele niedoskonałym  Biadoli ze szklistą duszą pospołu. Ziemię zalewają oceany snów, O nadbrzeżne skały się rozbijają, Tak mało zakwita w kamieniu słów, Kamienie kamieniami pozostają. Dumam - stojąc na straconej pozycji, Że bez sensu co dnia kręci się ziemia, Pragnę pozbierać rozbiegane myśli, Na dnie myśli tli się żagiew pragnienia. Bujnością płonie i krzyczy natura, Rozwiązała już zagadkę istnienia, Zakwitają w słońcu istnienia niektóre, Niejeden wie - po co kręci się ziemia. Gdzież jest osobisty raj utracony? Czy przepadł w bezruchu i beznadziei? . Czy wśród nocnego nieba rozproszony? Lub może - nie ma go jeszcze na ziemi.

Rzecz o tym, czego nam często brak..

Obraz
Samotność nie bywa przekleństwem I niejednemu się przydarza, Tchną zapałem samotne wiersze - Jednoosobowe miraże. W pojedynkę świat bywa bajką, Zakwita urodą spełnienia, Istnienie osobno jest zacne, Ale braknie w nim dopełnienia.  Lecz czasem trafia się ściana słów I twarde ściany w ludzkich sercach, Egoistyczny i obcy tłum, Samotność w tłumie to udręka.  Słowa można na żar przełożyć, Ubarwić wagą jak ziemi ciężar, Krzykiem lub łzawą ciszą prosić, Aż w płucach zabraknie powietrza. Mały ludzki krzyżyk na plecach Ciąży w pustelni bezradnością, Ciągnie na dno słów pustych rzeka. Podzielmy się z ludźmi miłością.

Rozwiośniło się

Obraz
 Zmęczył mnie mój czas i przemęczył, Słyszę chrobot zużytych części, Czuję zmęczenie materiału, Cierpi nie tylko moje ciało, Myśl zaplątana w alienacje Nie da profitów z emanacji. Słoneczny człowiek obok usiadł, Rozsłonecznił otwarcie duszę, Prosto w oczy - poraża szczęściem, Zbiera w garść poezje słoneczne. Wiosna ekspansywnie się wiośni, Kładzie zieleń na czasu krosnach. Śpiewa rozwiośnioną elegię, Mydli zmysły wiosennym szczęściem. Męczy mnie prywatny brak chęci, Mój świat na guziki zapięty. Zmęczenie sypie piaskiem w oczy, Czas dzisiejszy godzinę przeskoczy. A człowiek obok słonecznieje, Snuje wątek złoconych dziejów.  Ciało mizerne z gry odpada, Lecz... nęci wiosenna tyrada.

Kilka słów o radości

Obraz
 zdarzyła mi się cicha radość po sercu i duszy myśl ją rozlewa radość to złocista kula małe słoneczko gdzieś tu  w okolicy serca radość mi się przytrafiła  po tym  jak zrobiłam coś bardzo dobrego  ale o tym sza  niech ręka lewa nie wie co robi prawa ściskam w garści jak małe słońce tę radość chowam po kieszeniach świadomości z nieporadnych małych radości zakwita przecież fabuła  istnienia i autentycznie jest to autentyczne uczucie nie muszę zamalowywać pędzelkiem  duszy na optymistyczny odcień ani malować radosnej miny  na twarzy radość to złocista kula gdzieś tu obok serca i nie potrzeba mi skrzydeł wystarczą taneczne kroki *** Każdy uśmiech to trzy minuty życia, Chyba zatrudnię sobie komika.

Po ludzku

Obraz
 Ramiona wiatru mnie niosą,  Wędruję z gwiezdnym uśmiechem, By witać serdecznych ludzi, Natchnionych prawdą odszukać. Tych, którym przyjaźń nieobca - Nie ma tak mało na świecie. Świecą mi myśli pochodnie, Aż lśnią zakamarki życia. Człowieka tak łatwo stłamsić, W ziemię czubkiem buta wdusić. Wędruję w imię przyjaźni, Co lament świata zagłusza. Ludzie bywają jak fale, Dobrem lub złem epatują. Zło odrzucam jak najdalej, Niechaj mnie nie staranują! Idę z tym gwiezdnym uśmiechem I do życia poszukuję Ludzi, nie ich mdłego echa. Niech też moje serce czują.  *** Ludzie nie dzielą się ze względu na kraj zamieszkania i karnację, A na tych, którzy nie mają racji i tych, którzy zawsze mają rację.

W stronę słońca

Obraz
 Mało! Miliona nie sięga! To rzeczywiście nazbyt mało, Fragmenty istnienia zaledwie, Aby słowa wielkie się stały. Zamiast skrzydeł - małe skrzydełka! I nic, co by zaistnieć miało Na wieczność - jak świetlne perełki; Nic, co miliony kochają. Na ziemi nie byłoby życia, Gdyby nie wiatry wszechwiejące. Ale funkcja wiatru - wiatr w oczy - W bezimienne tłumy mnie wtrąca. Nad głową - złota kula szczęścia Wieczyście wpisana w obłoki. Gdyby słowa ubrać w słoneczność? Nabiorą słownego uroku! Zima 2026 przyniosła nam oprócz siarczystego mrozu mnóstwo słonecznych dni.  Przedwiośnie  również rozpieszcza nas słoneczną pogodą. A słońce jest lekarstwem na złe  nastroje,  depresje i  niespełnienia. W stronę słońca - to na  pewno dobry kierunek.

Zmienność

Obraz
 Sopel lodu jest rozwiązaniem, Już dawno zamarzły marzenia. Jak z nut lodowaty czas płynie, Nie mam wiele do powiedzenia. Nie nazwą mnie awanturnicą, Zbyt zimno na wstawianie w ramki, Nie da się na mrozie wykrzyczeć, Że nie kocham w zimne poranki. I nie można ukwiecić duszy, Przezroczystej jak szklisty sopel. W zimowej aurze nie rozkruszę  Klinczu i nic zrobić nie mogę. Los w swoich kolejnych odsłonach Odmienia oblicza istnienia, Dzieli na sny i czas spełniony, Na pory roku i losu mgnienia. Wiosna pojawia się w ekstazie, Gładzi uśmiechem miny sopla. A tu znów podali prognozę: Powróci jeszcze zima mroźna. Fraszka o zmienności, ale trochę z innej beczki: Na chybił trafił? Mówią, że nic mądrego nie powiedziała. A przecież zdanie co chwilę zmieniała!

Winylowe marzenia

Obraz
 Nikt tego nie wie - jaka ona jest? Nikt nie wie - co chodzi jej po głowie? Zasłuchała się w winylową pieśń, W dźwięki, których życie nie wypowie. Melodia obiecuje inny świat, Sączy się z płyty nimbem w ciemności, Jakby muzyka pokonała czas  I skradła marzeniom odległości.  I nikt nie wie tego - jaki on jest? Nie wiadomo - co ma w głębi duszy? Nocą zapada w winylowy sen, W melodie, które kamienie kruszą. A dźwięki płyną ponadczasowe, Jedwabiste i w tonach marszowych, Zamglone i wielokolorowe, Nuty potrafią hipnotyzować. Księżyc wysrebrza się ponad globem, Na atramentowych poduszkach lśni, Zasłuchany w muzyczną opowieść, Maluje ludziom winylowe sny. Nikt nie wie tego - jacy są oni? Jeśli nocami potrafią marzyć I z muzyką splatać sens istnienia - Musi się im coś dobrego zdarzyć. *** Płyty winylowe znów modne się stały, Tylko marzenia się zestarzały.

W dniu kochania siebie

Obraz
 W wielkim dniu kochania siebie, W cud miłości święcie wierzę. Dziś nie fatyguję ciebie! A się zwierzam na papierze. Bez jasnej argumentacji Kocham bezgranicznie siebie, Daję podkład do karnacji I odprawiam żal za grzechy. Kocham z rana i wieczorem W jasne dni i każdej nocy, Dbam o poczucie humoru, Lecz korektę nosa zrobię. I kocham siebie na koniu, Pieszo i dworcowej stacji, Jak pisał pisarz wielbiony. Miłość nie znosi stagnacji. Kocham mocno w dniu kultowym, Kiedy kochać trzeba siebie, W tymże dniu marketingowym Mały prezent sobie zrobię. W kwestii uczuć zdradzę więcej, Jak na zwierzenia przystało. Przeróżnie bywało z sercem - - Ta miłość mi się udała. Fraszka: W dniu kochania siebie Przyznacie mi rację - Egocentryk kocha najbardziej!

Dobra okazja albo bajka o Królowej Śniegu

Obraz
 Zima w polarnej sukience, Strojna w szale ze wschodu, Mrozi wiatrem i ust szeptem, Stąpa po lodzie na morzu. Zabiera drobinki ciepła, W lód i zimno je zmienia, Świat śnieżycami oblekła - Przypomnę wam zlodowacenie! A gdyby tak przy okazji Zmienić się w Królową Śniegu? Poddać się zimnej fantazji, Wsłuchać w zamieci zaśpiewy? Mieć w końcu śnieżną karnację I srebrzysto lśniące włosy, Na obraz mrozu - charakter, I na zimowo się nosić. Scalić się z lodowym światem, Ze skrzącym od mrozu śniegiem, Śnić w diamentowej komnacie, Mieć za dom cały biegun. Zbić temperaturę ciała, Rozdawać uśmiech lodowy. I jak bez odwilży przystało - Do zimy się dopasować. Zimę mamy niesamowitą, niesamowicie mroźną i musimy przystosować się do ciężkich warunków, do tej zadziwiającej aury: mrozów, śniegu, zawiei i zamieci. Nawet Bałtyk mamy skuty lodem. Jako ciekawostkę dodam, że cały Bałtyk był zamarznięty  w zimie 1946/47 - przy temperaturze -50 stopni Celsjusza.

Takie to życie..

Obraz
 Takie to życie, na szwach popękało, W porządnej szufladzie nie da się zmieścić. Takie to życie, snów nigdy za mało I wszystkie fantazje człowiek chce ziścić.  Ktoś mi powiedział - oddaj swój jeden dzień, Jakbym monopol na bieg życia miała, Nie umiem nawet rozdawać złudzeń. Nie ważne czy wygrywam, czy przegrałam! Ludzie są jak te paciorki różańca. Czy można ludźmi dowolnie przesuwać? Zatańczymy lub nie w tym samym tańcu, Czy każde marzenie musi się udać? Dam ci ten dzień i kilka godzin jeszcze, Lecz w życiu nic nie jest tabula rasa, Tęskne serce szuka tęsknego serca, Ale jednak los nam karty układa. *** Taki los - Zawsze wszystko obok, o włos.

Czynność

Obraz
 Czynność prozaiczna w prozaiczności, Od lat wpisana w rutynę codzienną, Nie zmieni losu świata i ludzkości, I nie zaprowadzi człowieka w wieczność. Funkcja mechaniczna doskonalona Od dziecka, poprzez młodość - do starości I ze swej natury rozpowszechniona, Wpisana w istnienie, w dzieje ludzkości. Często z zacietrzewieniem i pietyzmem Tworzona, jakby to był pępek świata, Czasami marzy nam się artystyczne Wykonanie, choć to rzecz - nie na lata. Aktywność - pośród tysiąca czynności, Z automatu wpisana w ruchy ciała, Zachwyca olbrzymią użytecznością - Czynność sprzątania wierszem opisałam. Fraszka:  Jak nie kijem, to pałką Kariery naukowej nie zrobiła, Ale sprzątając do księgi Guinnessa trafiła.

Tancerka II

Obraz
 Kiedy świat miewa dziury Jak w tym szwajcarskim serze, Z natury - nie ponurej Pomysł tańca się bierze, Chęć na kroki taneczne, Na taniec - nawet dziki. Pasmo smutku zadepczę Ostrym tanecznym krokiem. I wytańczę nadzieję, Ciebie porwę do tańca, Niechaj w głowie jaśnieje Myślenie, że żyć warto. I przytulę w takt serca Miłość z żarem płomienia, Przytulę jak kochanka  Los - stworzę sens istnienia. Muzyce dam się ponieść W sensualnych obrotach, Stworzę w tańcu opowieść I znów życie pokocham. Fraszka: Lek na całe zło Taniec jest ponoć lekarstwem, Jakby to był suplement diety - ty tak tańczysz.

Tancerka

Obraz
 Tańczyć, tańczyć bym chciała Jak zima - w białej sukni Z puchu śnieżnego tkanej,  Szytej z falbany wiatru. Tańczyć, tańczyć bym chciała, Z ziemią gnać wokół osi. Żeby istność scalała - Ludzkość w tany chcę prosić. Tańczyć, tańczyć bym chciała, Roztańczyć łez udręki, Z wiosną bym wędrowała Do nut letniej piosenki. Tańczyć, tańczyć bym chciała W sadzie - jesienią szczodrym, Tańczyć - po śniegi z rana, W karnawale z fantazją. Tańczyć i tańczyć skocznie W tym serialu istnienia, Prostą prawdę zapomnieć, Że to tan przemijania. Fraszka: Polityk w akcji Pomazaniec Tańczy bachusowy taniec.

Leniwy wierszyk

Obraz
 leniwy wierszyk na karteczkę  wolno spływa albo sączy leniwie przeciąga się ziewa niedyskretnie a słów leniwych wena również używa wloką się słowa w ślimaczym tempie ślimak ślimak pokaż rogi z dziecinnej zabawy wiersza nie będzie poezję zwykle z pasją się tworzy siedzi leń na tapczanie a o tym leniu w wierszu już było wena nie ma nic do dodania na chwilę próżniactwa też zasłużyła najpierw ty potem długo długo nic a to to słynny tekst do mamony nie zda się leniuchowi finansowy szkic gdyż pieniądze z żądzą się robi wierszyk ktoś musi stworzyć  na pewno nie leń patentowany autor dziś tego zrobić nie może  jest nawet leniwie nieukontentowany jedynie pierogi leniwe nie są leniwe mimo iż ich nazwa wskazuje należy stwierdzić uczciwie iż i leserom świetnie smakują  przez przypadki lenistwo można odmieniać lecz autorowi braknie polotu przecinki wstawić pisać wielką literą liczyć sylaby - za dużo roboty Fraszka: Na tapczanie siedzi leń To nie lenistwo  mój drogi! S...

Dusza utęskniona

Obraz
  Ojej! Chyba zgubiłam duszę! W mym ciele na pewno jej nie ma! Żyję nadal, ale zagłuszam Rymami absencję w istnieniu. Czy dusza stała się muzyką, Melodią silniejszą niż słowa? Słowa można do nut napisać,  Melodii nie przemienię w słowa! Czy wybrała się dusza tęskna Na koniec życiowej mądrości, Kiedy już w życiu jasne wszystko? Już nie tkwi w tonacjach przeszłości! Czy może złośliwie zamilkła, Gdyż czegoś tam od życia chciała? I nadal planuje usilnie - Nakazać cudownie żyć ciału? *** Samowolne ciało czy samowolna dusza? Każde w innym kierunku się porusza. *** Mówisz, że t ęsknota cię pożera? Faktycznie, nikogo tu nie ma.