Posty

Zapomniane słowa

Obraz
 Przeciętne słowa rządzą jestestwem. W prozaicznym kobiecym istnieniu Trudno wykroić poetycką przestrzeń. Poezja milknie w schematach pragnienia. Przestałam pragnąć zdobywać światy: Ludzki i genialny na Parnasie, Słowa płyną treścią niebogatą, Ułożyć codzienność z tych słów - da się.  Wymowne słowa poszły w niepamięć, Nawet sny nieraz miewam milczące. Zakręt życia, czy pofałdowanie? Bez szeptów weny ogniem płonących. Wiele słów odchodzi w zapomnienie - Niczym ptaki lecące w przestworza - Lecz nie tracą dawnego znaczenia, Na dnie wspomnień odnaleźć je można.

Siedmiomilowy sen

Obraz
 Napisać zgrabnie o niczym, Czy zapleść warkocz z metafor? Czy tezy duszy o życiu? Co w głębi duszy ma autor? Percepcja dziś wyostrzona - Utknęła w gwiezdnych widokach, W światełkach rozanielonych - Upojnej nocy urokach. W noc ciepłą pragnęłabym biec W dal - światłem gwiazd oświetloną Lub nad nocną ziemią się wznieść, Dal ponad ziemią pokonać. Przecinać krokiem powietrze, Ileś tych metrów nad  globem, Siedmiomilowy sen spełnić, Oderwać się od podłogi. I zgubić w krasie księżyca Ludzką ułomność istnienia, Śnić niewyśniony sen życia, Nie dbać o siłę ciążenia.

Wiersz o wierszu

Obraz
 Wiersz rozpanoszył się w głowie, Nęci i kusi tematem, Snuje swoistą opowieść - (Za rymy wezmę się zatem).  Tudzież poetycką nadzieją Łata dziury w moich myślach. Ponoć stworzę arcydzieło? Niewyśniony sen się wyśni. Melodię nuci do ucha, Roztaczając czar obrazów I każe się w treść zasłuchać, Ubrać treść w prywatne wyrazy. Tańczy mi wiersz przed oczyma - W sukience słoneczno-złotej,  Jak ten paw ogon rozwija W słów poetyckich zalotach. I czy poeta, czy rymopis Wizji w głowie się nie oprze, To pasji poetycki popis - W którym duszę można dojrzeć.

Miałam marzenia

Obraz
 Umyka mi gdzieś muzyka Z niewyśnionych bezsennych nut, Melodia, która zanika, Nim ożywi miarowy puls. Niewypowiedziane dźwięki  Nie układają się w słowa I umykają momenty,  Nim zdążę je zaczarować. Miałam szalone marzenia, Splecione z duszą i ciałem, Związane człowieczą pasją - Muzyką, która mi grała. Marzenia - na białych kartkach, Gdy Bóg dawał ludziom szczęście. Na przyszłość ludzką otwarte - Płynęły z Niebios poezje. Miałam podniebne marzenia, Ale żar niepodsycany, Niezgodny z planem istnienia - Spełnieniem się nie zapali. A teraz czas mi umyka, Stąd tak daleko do marzeń! Została pasja żarliwa, By z pasją żyć - się odważyć.

W sumie wyszło całkiem nieźle

Obraz
 to czego nie mam w życiu o tym doczytam obejrzę fotki pojadę palcem po mapie w bedekerach wyobraźni dopełnię istnienia policzę spadające gwiazdy do każdej dopiszę poetycką historię która nie musi stać się  spełnionym marzeniem gdyż zaistniała już na papierze ból przemijania umieszczę  w zepsutym zegarze  lub w zmatowiałym lustrze okulary - nałożę przeciwsłoneczne  z ciemnopomarańczowymi szkiełkami świat w takich okularach wydaje się być roześmiany wszelkie niedostatki bytu przeniosę  do treści wiersza w poetyckich metaforach - nigdy niczego nie brakuje łatwo o błogość przy zgrabnych rymach i to by było na tyle  w sumie wyszło całkiem nieźle

Końcowa refleksja

Obraz
 Nie traktuję cię moje życie Poważnie i nie traktowałam, Nie wyciskałam jak cytrynę, A sny zminimalizowałam. I latami z dnia na dzień żyłam - Bez ważnych planów na wygraną, Pesymistycznie założyłam, Że to los jest wszechwładnym panem. Żyłam z dnia na dzień - nieodmiennie. Niechaj życie toczy się samo! Niechże samo o siebie zadba, Aby mi nic nie brakowało. Wielka miłość: w makro-szarości I zaniedbane w kącie pasje, Dzieła życia - bez doniosłości, Przy mdłym płomieniu w kącie zgasły. Teraz, kiedy rządzą minusy - Wszechwładne w ujemnym wydaniu, Wymarzyłam przenosić góry, Z pasją zbratać na poczekaniu. Aby coś doniosłego stworzyć - W tejże chwili plusów za mało! Tworzę za to refleksję w głowie: Gdybyż drugi raz żyć się dało?  Fraszka:  Życiowe niespełnienie W testamencie zapiszę - Wielką pustkę i ciszę.

Ja i kosmos

Obraz
 Tę chęć, tę chęć nieodpartą Czuję, aby dosięgnąć gwiazd, W gwiezdnym mleku duszę skąpać, W tenże ludzki szalony czas. Żyję tą chęcią przemożną, Chęć wznosi mnie na szczyt całą, Czy dużo, czy mało można? Mieć chęć - jest rzeczą wspaniałą. Czuję to ciałem i duszą, Że niebo zgarnąć bym chciała, Odczuwam tę chęć przemożną, By w życiu coś się zadziało.  Aby to niebo na ziemi Się stało lub świat był w niebie. Mam chęć, mam chęć wizje spełnić - Połączyć z gwiazdami ziemię. *** Nasi w kosmosie!!! Ciekawość nieraz do góry unosi.