Posty

Tancerka

Obraz
 Tańczyć, tańczyć bym chciała Jak zima - w białej sukni Z puchu śnieżnego tkanej,  Szytej z falbany wiatru. Tańczyć, tańczyć bym chciała, Z ziemią gnać wokół osi. Żeby istność scalała - Ludzkość w tany chcę prosić. Tańczyć, tańczyć bym chciała, Roztańczyć łez udręki, Z wiosną bym wędrowała Do nut letniej piosenki. Tańczyć, tańczyć bym chciała W sadzie - jesienią szczodrym, Tańczyć - po śniegi z rana, W karnawale z fantazją. Tańczyć i tańczyć skocznie W tym serialu istnienia, Prostą prawdę zapomnieć, Że to tan przemijania.

Leniwy wierszyk

Obraz
 leniwy wierszyk na karteczkę  wolno spływa albo sączy leniwie przeciąga się ziewa niedyskretnie a słów leniwych wena również używa wloką się słowa w ślimaczym tempie ślimak ślimak pokaż rogi z dziecinnej zabawy wiersza nie będzie poezję zwykle z pasją się tworzy siedzi leń na tapczanie a o tym leniu w wierszu już było wena nie ma nic do dodania na chwilę próżniactwa też zasłużyła najpierw ty potem długo długo nic a to to słynny tekst do mamony nie zda się leniuchowi finansowy szkic gdyż pieniądze z pasją się robi wierszyk ktoś musi stworzyć  na pewno nie leń patentowany autor dziś tego zrobić nie może  jest nawet leniwie nieukontentowany jedynie pierogi leniwe nie są leniwe mimo iż ich nazwa wskazuje należy stwierdzić uczciwie iż i leserom świetnie smakują  przez przypadki lenistwo można odmieniać lecz autorowi braknie polotu przecinki wstawić pisać wielką literą liczyć sylaby - za dużo roboty

Dusza utęskniona

Obraz
  Ojej! Chyba zgubiłam duszę! W mym ciele na pewno jej nie ma! Żyję nadal, ale zagłuszam Rymami absencję w istnieniu. Czy dusza stała się muzyką, Melodią silniejszą niż słowa? Słowa można do nut napisać,  Melodii nie przemienię w słowa! Czy wybrała się dusza tęskna Na koniec życiowej mądrości, Kiedy już w życiu jasne wszystko? Już nie tkwi w tonacjach przeszłości! Czy może złośliwie zamilkła, Gdyż czegoś tam od życia chciała? I nadal planuje usilnie - Nakazać cudownie żyć ciału? *** Samowolne ciało czy samowolna dusza? Każde w innym kierunku się porusza.

Happy New Year

Obraz
 Na skrawku nieba za oknem  Piszę nieśmiałe marzenia, Małe i te górnolotne. To nic, że kręci się ziemia! W nocy zajrzę do Księżyca. Na wysrebrzonej poświacie  Księżyc moją wizję spisał - Koncept zagubiony w czasie. W myślach miewam zakamarki Z zepchniętym na bok życzeniem, Na które zabrakło pasji, By zawalczyć o spełnienie. Zapisany nikim ważnym Czas - już nigdy nie powróci. Marzenia z wiary odarte Obudzę w głębinach duszy. Chwilę po dwunastej w nocy Przychodzący rok witając, Mój przyszły świat zauroczę, Moc życzeń wypowiadając.

Na co dzień

Obraz
Marzę o czystości wnętrza - Codziennej ale świątecznej, O jasności betlejemskiej, Jakby co dnia było święto. Gwiazda betlejemska wieczność Przynosi i obiecuje Miłość w świecie - na doczesność, Miłość wieczystą zwiastuje. Czyszczę duszę ze zwątpienia, Czynię ją duszą świąteczną, Na wodzy trzymam myślenie, Chcąc obdarzać ludzkim ciepłem. Pełni dobra w sercu pragnę, Mieć charakter nienaganny. Cichnie smutek z pierwszą gwiazdką, Cud świąteczny jest realny. Słowa płyną ludzkim głosem, Co istotnie więcej znaczy, Niżby cud zwierzęcej mowy, Choć zwierzętom się wybacza. I podzielę się opłatkiem, Z duszą czystą - nie od święta, I zachowam w duszy ciepło, Na rok cały zapamiętam.

Na deszczową pogodę

Obraz
 Zaciemnione, zza chmur niebo, Nie musi być wcale smutne. Jest zamyślone co nieco, Lecz przeczy ponurym skutkom. Na smutną dżdżystą pogodę Wzbudzę deszczowe marzenia, Które nie będą strapione, A wpiszą się w czar istnienia. Na zadeszczoną pogodę Włożę deszczową sukienkę. I z tą deszczową urodą Ukryję pod parasolką. Ułożę mokrą piosenkę O deszczu, co padać musi, O przemokniętej poetce, Co krople dżdżu kocha w duszy. A niebo? Wcale nie płacze  W chmurnej krasie doskonałe. Natura lubi uraczyć Słotą - a nigdy smutkami.

Po drugiej stronie lustra

Obraz
 Mam wielką szafę w pokoju Z przeogromnym na drzwiach lustrem. Lustrzany obraz podwoił Przestrzeń na co dzień przytulną. Oglądam lustrzany pokój, Wszystko tam stoi odwrotnie. Odczuwam dziwny niepokój, Tam świat zmienia się gwałtownie. Więcej marzeń i nadziei, A przede wszystkim inności: Nierealne - a istnieje, W mojej głowie wizje goszczą. Gdyby przejść za taflę lustra I rozpocząć życie odwrotne? Nieznanego losu musnąć, Inność pomnożyć stukrotnie, Doznać bytu odmienności: Wrażeń - co się tu nie dzieją. Widzę w lustrze możliwości, Które w wierszu zaistnieją.