Posty

Twarz

Obraz
 Ten wiersz od puenty rozpocznę, Gdyż puentę mam już gotową, Czy wyjdę z twarzą, czy odwrotnie? Nie obraz rządzi, ale słowa. Nie pokażę ci mojej twarzy, Stworzę o niej wiersz osobisty I zabiorę cię w świat miraży, Snem duszy namaluję rysy. W słoneczne dni się usłoneczniam. W chwilach ciepłych i kolorowych, Zieleń oczu na blask traw zmieniam, Ślę ludziom uśmiechy perłowe.  Grymasy tudzież kwaśne miny Są na dni marazmem przeżarte, Co leniwie i z wolna płyną, Lecz dzień kończę fraszką i żartem. Bywa, że mam trzęsienia ziemi - Prywatne, gdyż te tworzą życie. Pod makijażem twarz tężeje, Emocje w ogniu lub niebycie. Myśl lotna, lżejsza od powietrza Każe w świat poezji przenikać, Odszukać synonimy szczęścia, By drobne zmarszczki mogły znikać.

Prezent

Obraz
 Chcesz przejrzeć się w moich oczach, Jak w lustrze w afekt bogatym I dostrzec, czy widzę razem Te nasze odrębne światy.  Mówimy do siebie wzrokiem, Mówimy metaforami, Bez szkła lub ze szkiełkiem w oku, A sens płynie zakolami. Czy mówimy sobie prawdę, Co skryte pod powiekami? Prawda nie rodzi się z żartu, Namiętność kwitnie latami. Nie o beczce soli myślę, To miernik niedoskonały, Na kamieniu sny nie kwitną, Z niejedną solą przegrały. Chcesz przejrzeć się w moich oczach - Niech w lustrze będzie bogato! Pragnę cię żarem zaskoczyć,  Dam ci w prezencie czar lata.

Wiosenne wiersze

Obraz
Wraz z rozkoszną wiosną przyleciały Wiosennych wyrazów klucze całe.  Hałasują pospołu z ptakami, Jakby z gorących krajów wracały. Wyrazy układają się w zdania, By po chwili ulecieć w niepamięć. Lub zakwitają w pąkach na drzewach, Szyk zdania i treść wiersza się zmienia. Słowa pęcznieją żarem miłosnym, Aż całe zdanie wzruszone westchnie. Wena rozpakowuje tobołki, Lecz czy wraca z niebytu, z kosmosu? Czy może przespała w głowie zimę, A wiosną wyczaruje poemat? Wyrazy to klucze ptaków na niebie, Wyrazy wirują wokół ziemi, To myśli białe i kolorowe, Wiosna ułoży je w dobre słowa.  

Z pasją...

Obraz
 Myśl rozpala się jak ogień Lub ja - jak świeca zapalam Do idei, co nie skona W pospolitości oparach.  Życie przeżywamy jakoś, Byle jak i jak nam wyjdzie, Z planem lub na chybił trafił, Po cudzej lub naszej myśli. Los jak karty rozkładamy Lub w teatrze codzienności Nędzne ogony grywamy - Z miłością lub bez miłości. Lecz gdy płomień euforii Jestestwo żądzą rozpala, Fatałaszka słynny rąbek  W tańcu nie przeszkadza wcale. Nie przestrogą - lustra czasu, Na nic zda się empiria, Płonę i sięgam bez strachu Po to, czego wziąć nie można!

Świt

Obraz
 Nocą w gwiezdnym mleku znika słońce. W ciszy rozpiętej nad globem ziemskim Krążą sny, śniących poszukujące. Usnęły młodych listków szelesty. Gdy sen się wyśni - granat płowieje I tworzą się niebieskie prześwity, Cisza w uśpieniu, jeszcze nie dnieje, Trawy w nocy ciemne, w rosie skryte.  Aż pas horyzontu czerwienieje Z wolna, tli się różową pozłotą, Rozkrzyczał się kruk i kur też pieje, Słońce rozcięło granat jak nożem. Bezsenna myśl rodzi się w świtaniu, Urasta ze słonecznej natury, Czy zakwitnie w dzień wolą działania, Rozrośnie aż do nieba lazurów?

Wierszowane podróże

Obraz
 Na pustyni - tematy żadne, Gdyż z pustki składa się pustynia, Nie harcują figlarne wiatry, Piach kończy wszystko i zaczyna. Tylko wydmy takie złociste, Jak w otwartych wrotach Sezamu, W bezkresy biegną wolne myśli, Czasu nie da się wpisać w ramy. Noc i dzień - jedyną zmianą. Noc wychładza gwiezdnym oddechem. Słońce ma tu prywatne niebo, Suszy na wiór pustynną ziemię. I ognistą mocą przypieka, Rozlewa kaskadą refleksów. Wydmy to piaskowy ocean, Płomienny piach w wieczornym słońcu. A widoki - stałe i żadne, Jakby świat tylko z wydm się składał, Aż wzrok fatamorgana skradła, Nad piachem dryfuje oaza. I mój świat to seria miraży, A jeśli nie zabraknie weny - - W poezji wszystko może się zdarzyć, Zajrzę nawet do wnętrza ziemi.  W związku z tym, iż przybywa mi czytelników, również z krajów, gdzie są pustynie, popełniłam taki oto wierszyk.  Nasz glob to nie tylko nasz dom, ale to też nasz piękny, wspaniały świat, pełen cudów, godnych wierszy i zwiedzania.

W nocy...

Obraz
 W nocnym mroku można robić wszystko, Zaciemnione niebo jest kołyską, Ukołysze snem niesamowitym, Da odetchnąć myślom w czarnej ciszy, To nielogiczny niemych cieni czas, Słowa zaklęte wśród cekinów gwiazd - Nocne tchnienie polotu dla poetów, Czas, gdzie można zrobić tysiąc rzeczy: We śnie sobie polunatykować, Być jak piórko w świetle księżycowym. Duszyczką dotknąć najjaśniejszej z gwiazd, Na sąsiedni Mars - na chwileczkę wpaść. Nocną miłością los  zaczarować, W parze - księgę miłości wertować, Otworzyć na miłosnej stronicy, Założyć zakładką - po kres życia. Napisać szalony miłosny wiersz, Jak widzisz - noc niesamowita jest.