Posty

Nadzieja umiera ostatnia

Obraz
 Zamykam w dłoniach marzenia. To ptaki! Odlecieć mogą! Zamykam w dłoniach istnienie, Z zamkniętą na kluczyk drogą. We wnętrzu jestem jak kryształ - Kryształ rozbity przez życie, Jakby potrząsnąć jestestwem Okruchy szemrzą o niczym. Gdy istność jest rozkruszona I nie ma na wiersz tematów, Jest jeszcze wiara szalona,  Że los ma kilka wariantów. Myślenie - nie na cytaty Chcę zmienić, a na sens nowy, Maksymy na świeżość kwiatów, Na to, co zrodzi się w głowie. Ta moja natura umie Kryształowy proch pozbierać. Nie inaczej, tylko z trudem, Kryształki nadzieją sklejam. *** Nadzieja - cuda czyni, To potężny zastrzyk adrenaliny.

Proszę nie deptać...

Obraz
 proszę nie deptać po duszach dusza wprawdzie nie kwiatek gołym okiem niewidoczna nie zaczaruje oczu barwną  urodą pąka mimo to  proszę nie deptać po duszach dusza eteryczna i przezroczysta zbliżona naturą do Niebios ale pojemna na ból i cierpienie łzami ciała potrafi płakać proszę nie deptać po duszach bo zraniona nie zechce  przebywać w ciele będzie się wyrywać do Nieba skąd przybyła proszę nie deptać po duszach dusza powinna kochać bezwarunkowo  i po ludzku po to Bóg dał ludziom dusze Jeszcze kilka moich refleksji, związanych z powyższym wierszem. Zdarza się w życiu tak, że  poruszamy się jak słoń w składzie porcelany i zupełnie niechcący zranimy czyjeś uczucia.  Bywają też i tacy, że specjalizują się w mniejszych i większych "szpileczkach", wbijanych z dziką  radością w cudze serce lub duszę. I tego dotyczy mój wiersz. Szpileczki boleśnie ranią i bardzo łatwo jest kogoś podeptać, zwłaszcza  osobę wrażliwą i delikatną. Takie "akcje" przech...

Niedościgłe marzenia

Obraz
Wietrzyk melodię nostalgii gra, Nie mogąc wzlecieć ponad niebo,  Powiewami goni kłęby chmur, Czując zdobywania potrzebę.  Kosmos, wieczyście za wysoko, Za daleko! Jako ziemski wiatr Nie będzie kosmicznym wędrowcem. Tyle marzeń usnęło wśród gwiazd! Wiatr nie przywieje marzeń z mgławic, Nie napisze wiersza z gwiezdnych słów, Nie zapełni kosmicznych tablic, By wszechświat zauważyć go mógł. Toteż wiatr po świecie pomyka W milutkim nastroju zefirka.  Jako orkan chmury rozrywa. Marzenia zostaną fantazją.  *** Mamy marzenia niedościgłe i nieprzewidywalne, Ależ tak powstają dzieła literackie.

Lawendowe listy

Obraz
 Liścik na pachnącym papierze Ze staroświeckiej papeterii. Wyznanie uczynione wierszem. Adresat w przebrzmiałej scenerii. Koperta otwarta. Więc czytał. Może przy staroświeckiej lampie -  Smutek w czarnej kawie utopił, W porcelanowej filiżance. Liścik wraz z innymi listami - Pożółkłymi od przemijania, Zbiór cienką tasiemką związany. Nie ma wśród żywych adresata. Wiersz zdradza sekrety miłości - W ówczesnych czasach zakazanej. W wierszowanych słowach - namiętność  Z tęsknotą zawoalowaną. Został tylko dowód pisemny, Że zdarzył się burzliwy romans - Na kartce lawendą pachnącej: Pożółkłe i wyblakłe słowa. Przeszłość jest intrygująca i nieraz zaciekawia. Ludzi już nie ma, ale pozostają po nich rzeczy, które snują niesamowite opowieści. Zostaje tylko delikatny zapach lawendy na pożółkłym papierze, tylko ludzie i ich uczucia przeszły do historii.

Sytuacja bez wyjścia

Obraz
 < Zdarzają się w życiu - sytuacje bez wyjścia. Często jedyne wyjście podsuwa upływający czas. Czas doskonale zaciera zdarzenia, ludzi, miejsca i okoliczności.> W kole kolistym, W nieskończoności - Zmierzam do wyjścia Z tej kolistości. Końca nie widać, Nie ma początku, W zakolach życia Nie ma porządku. I zastój czuję, Tak jakbym stała, Koło wiruje Dokoła ciała. Czy chodzę w koło, Czy po elipsie, Nicość wokoło! I tak cyklicznie. Koło koliste, Koliste myśli, Wolność bezsilna. Stąd nie ma wyjścia? Zdarza się tak, że życie nam się zapętli  i chodzimy w tym życiu w koło, dokładnie - jak w błędnym  kole albo stagnacja przytrzyma nas w jednym i tym samym momencie życia, czy zwyczajnej losowej  pułapce. Zanim znajdziemy jakieś wyjście mija nieraz dużo czasu, a wszelkie próby zmiany naszego położenia  kończą się fiaskiem.  W końcu jakieś zrządzenie losu pozwala nam pójść w życiu do przodu, ale w pamięci pozostaje ta nasza bezsilność z tego pechowego czasu.

Nieodwzajemniona miłość

Obraz
Kilka słów o Nike. Nike to grecka bogini uosabiająca zwycięstwo, opiekunka wojowników i sportowców. Figurę Nike umieszczano na dziobach okrętów wojennych, stąd jej rola w moim wierszu. Jeśli chodzi o wojny, to chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że wojny toczono po to, żeby zdobyć nowe ziemie, cudze bogactwa, a nie tylko powiększyć obszary państw i władzy. Masz taką miłość wiecznie nie spełnioną, Czas jej wyrazistości nie pozbawił, Wyciągasz do niej spragnione ramiona, Walczysz uparcie ze sztormem, śniegami. Kosza dostajesz nader regularnie, Czasami chciałbyś przyciągnąć ją snami, Nie w zgodzie z tobą - ta miłość figlarka, Kieszeń wciąż pusta między wypłatami. O prawo moralne nie dbasz wcale, Wszystkie religie świata też masz za nic, Idea ubóstwa - zwykły komunał, Dla mamony mógłbyś przez miotłę skakać. Nike z Samotraki ze statku zeszła Po odniesionych zwycięstwach wyniośle. Suknia łopoce, rozpostarte skrzydła, To sens każdej wojny - miłość do forsy. Słodki szel...

Podróżniczka

Obraz
  Co u mnie? Zwykle życie przeróżne I życie w czasie życia - podróżne. Jestem podróżniczką przeznaczenia, Stronice z książki losu otwieram. Natchnione kartki z pierwiastkiem Boga, Niebanalne z pełną sensu drogą, Kartki poezji ponadczasowe I banalne, tych czas nie zachowa. Znam wiatry łamiące przeznaczenie, Znam milczenie świata w beznadziei I gwiezdne skry na niebie świecące: Mocno lub blado - dalekie słońca. Jestem podróżniczką w czasie życia, Minuty i lata - los mi wylicza, Od przystani szczęścia do postoju W przeciętności, tej prozie zastoju. Jestem podróżniczką od narodzin, Podróżniczką na miliony godzin, Kalkulacji czasu nie pojmuję, Niczym ślepiec w czasie podróżuję. Wojaż kształci. Mam marzenie małe - Podróż mądrze zakończyć bym chciała. < Od urodzenia aż do śmierci - jesteśmy podróżnikami swojego życia i do tego w jedynym, swoim własnym ciele. I w tej podróży jesteśmy skazani na samotność lub na samowystarczalność. Obok nas podróżują ludzie, ale w swoich ciałach, swoim c...