Świt

 Nocą w gwiezdnym mleku znika słońce.

W ciszy rozpiętej nad globem ziemskim

Krążą sny, śniących poszukujące.

Usnęły młodych listków szelesty.


Gdy sen się wyśni - granat płowieje

I tworzą się niebieskie prześwity,

Cisza w uśpieniu, jeszcze nie dnieje,

Trawy w nocy ciemne, w rosie skryte. 


Aż pas horyzontu czerwienieje

Z wolna, tli się różową pozłotą,

Rozkrzyczał się kruk i kur też pieje,

Słońce rozcięło granat jak nożem.


Bezsenna myśl rodzi się w świtaniu,

Urasta ze słonecznej natury,

Czy zakwitnie w dzień wolą działania,

Rozrośnie aż do nieba lazurów?





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chandra

Nocą....

Sen wieczny

Nie jestem już...

Książka - "Tajemnice życia"

Fortuna