Z pasją...
Myśl rozpala się jak ogień
Lub ja - jak świeca zapalam
Do idei, co nie skona
W pospolitości oparach.
Życie przeżywamy jakoś,
Byle jak i jak nam wyjdzie,
Z planem lub na chybił trafił,
Po cudzej lub naszej myśli.
Los jak karty rozkładamy
Lub w teatrze codzienności
Nędzne ogony grywamy -
Z miłością lub bez miłości.
Lecz gdy płomień euforii
Jestestwo żądzą rozpala,
Fatałaszka słynny rąbek
W tańcu nie przeszkadza wcale.
Nie przestrogą -
lustra czasu,
Empiria na nic się zda,
Płonę i sięgam bez strachu
Po to, czego wziąć się nie da!

Komentarze
Prześlij komentarz