Posty

Modlitwa o Boże Miłosierdzie

Obraz
  Ten wiersz powinnam wstawić na bloga tydzień temu, ponieważ Święto Miłosierdzia Bożego przypada  na pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ale o Boże przebaczenie powinniśmy ubiegać się codziennie, więc  wiersz nigdy nie traci na aktualności. Boże ukryj w miłosiernych dłoniach, Kiedy zatapia mnie małość ludzka, Myśli zasysa bagno niewiary, Kiedy tonę w zwątpienia czeluściach, Gdy podążam źle wybraną drogą, Nie widzę Chrystusowego boku - Drogowskazu ze krwi i wody, Gdy milczy serce w życiowym zmroku. Święta Faustyna słowa cytuje -  Skierowane do ludzi od Boga, A i ksiądz Sopoćko jej wtóruje - Świat musi znać do wieczności drogę. Przy ranie od włóczni skryj mnie Jezu, Ty jesteś drogą, prawdą i życiem, Gdyż nie wystarcza mój ludzki rozum, Po ludzku błądzę w ludzkich przeżyciach. Otaczaj mnie miłosierdziem Panie, Tobie niepewną duszę polecam. Spraw, niech życie nie będzie przetrwaniem I upływa przy Bożej opiece.

Jak to jest z tym rajem?

Obraz
 Od tego świata dostałam tak mało, Nie ma nawet pyłków z wielkiego stołu, Jedynie myśl w ciele niedoskonałym  Biadoli ze szklistą duszą pospołu. Ziemię zalewają oceany snów, O nadbrzeżne skały się rozbijają, Tak mało zakwita w kamieniu słów, Kamienie kamieniami pozostają. Dumam - stojąc na straconej pozycji, Że bez sensu co dnia kręci się ziemia, Pragnę pozbierać rozbiegane myśli, Na dnie myśli tli się żagiew pragnienia. Bujnością płonie i krzyczy natura, Rozwiązała już zagadkę istnienia, Zakwitają w słońcu istnienia niektóre, Niejeden wie - po co kręci się ziemia. Gdzież jest osobisty raj utracony? Czy przepadł w bezruchu i beznadziei? . Czy wśród nocnego nieba rozproszony? Lub może - nie ma go jeszcze na ziemi.

Rzecz o tym, czego nam często brak..

Obraz
Samotność nie bywa przekleństwem I niejednemu się przydarza, Tchną zapałem samotne wiersze - Jednoosobowe miraże. W pojedynkę świat bywa bajką, Zakwita urodą spełnienia, Istnienie osobno jest zacne, Ale braknie w nim dopełnienia.  Lecz czasem - trafia się ściana słów I twarde ściany w ludzkich sercach, Egoistyczny i obcy tłum, Samotność w tłumie to udręka.  Słowa można na żar przełożyć, Ubarwić wagą jak ziemi ciężar, Krzykiem lub łzawą ciszą prosić, Aż w płucach zabraknie powietrza. Mały ludzki krzyżyk na plecach Ciąży w pustelni bezradnością, Ciągnie na dno słów pustych rzeka. Podzielmy się z ludźmi miłością.

Rozwiośniło się

Obraz
 Zmęczył mnie mój czas i przemęczył, Słyszę chrobot zużytych części, Czuję zmęczenie materiału, Cierpi nie tylko moje ciało, Myśl zaplątana w alienacje Nie da profitów z emanacji. Słoneczny człowiek obok usiadł, Rozsłonecznił otwarcie duszę, Prosto w oczy - poraża szczęściem, Zbiera w garść poezje słoneczne. Wiosna ekspansywnie się wiośni, Kładzie zieleń na czasu krosnach. Śpiewa rozwiośnioną elegię, Mydli zmysły wiosennym szczęściem. Męczy mnie prywatny brak chęci, Mój świat na guziki zapięty. Zmęczenie sypie piaskiem w oczy, Czas dzisiejszy godzinę przeskoczy. A człowiek obok słonecznieje, Snuje wątek pozłoty w dziejach.  Ciało marne chce z gry odpadać, Lecz nęci..... wiosenna tyrada.

Kilka słów o radości

Obraz
 zdarzyła mi się cicha radość po sercu i duszy myśl ją rozlewa radość to złocista kula małe słoneczko gdzieś tu  w okolicy serca radość mi się przytrafiła  po tym  jak zrobiłam coś bardzo dobrego  ale o tym sza  niech ręka lewa nie wie co robi prawa ściskam w garści jak małe słońce tę radość chowam po kieszeniach świadomości z nieporadnych małych radości zakwita przecież fabuła  istnienia i autentycznie jest to autentyczne uczucie nie muszę zamalowywać pędzelkiem  duszy na optymistyczny odcień ani malować radosnej miny  na twarzy radość to złocista kula gdzieś tu obok serca i nie potrzeba mi skrzydeł wystarczą taneczne kroki *** Każdy uśmiech to trzy minuty życia, Chyba zatrudnię sobie komika.

Po ludzku

Obraz
 Ramiona wiatru mnie niosą,  Wędruję z gwiezdnym uśmiechem, By witać serdecznych ludzi, Natchnionych prawdą odszukać. Tych, którym przyjaźń nieobca - Nie ma tak mało na świecie. Świecą mi myśli pochodnie, Aż lśnią zakamarki życia. Człowieka tak łatwo stłamsić, W ziemię czubkiem buta wdusić. Wędruję w imię przyjaźni, Co lament świata zagłusza. Ludzie bywają jak fale, Dobrem lub złem epatują. Zło odrzucam jak najdalej, Niechaj mnie nie staranują! Idę z tym gwiezdnym uśmiechem I do życia poszukuję Ludzi, nie ich mdłego echa. Niech też moje serce czują.  *** Ludzie nie dzielą się ze względu na kraj zamieszkania i karnację, A na tych, którzy nie mają racji i tych, którzy zawsze mają rację.

W stronę słońca

Obraz
 Mało! Miliona nie sięga! To rzeczywiście nazbyt mało, Fragmenty istnienia zaledwie, Aby słowa wielkie się stały. Zamiast skrzydeł - małe skrzydełka! I nic, co by zaistnieć miało Na wieczność - jak świetlne perełki; Nic, co miliony kochają. Na ziemi nie byłoby życia, Gdyby nie wiatry wszechwiejące. Ale funkcja wiatru - wiatr w oczy - W bezimienne tłumy mnie wtrąca. Nad głową - złota kula szczęścia Wieczyście wpisana w obłoki. Gdyby słowa ubrać w słoneczność? Nabiorą słownego uroku! Zima 2026 przyniosła nam oprócz siarczystego mrozu mnóstwo słonecznych dni.  Przedwiośnie  również rozpieszcza nas słoneczną pogodą. A słońce jest lekarstwem na złe  nastroje,  depresje i  niespełnienia. W stronę słońca - to na  pewno dobry kierunek.