Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2024

Rozpoczęcie karnawału

Obraz
Nie pasuje do żadnej połówki jabłka, Lecz w tę noc - tancerka na linie - zatańczy, Wśród diamentowych gwiazd kusi nocna mgiełka, Ale to tany solo, samotny walczyk. W cyklu przemijania jest drobnym ogniwem, Biała mgła nigdy nie bywa kolorowa, Przyszły los tancerki mgła czasu zakrywa. Czy to walc bez pary, jednoosobowy? Muzyka ścieli się na niebie poświatą, Księżyc staje się karnawału posłańcem - W wędrówkach poznał wszystkie zakątki świata, Wie - gdzie zastygł na linie samotny tancerz. Noc granatowa z gwiazdami, czy bezgwiezdna - Raz w roku salę balową przypomina. Na linie - ożywiony tancerz z tancerką - Okołoziemski karnawał rozpoczyna.

Fraszki świąteczno-niegrzeczne

Obraz
  Nie zasługuję na rózgę Mikołaju, nie oczerniałam sąsiadki - Paszkwil to przecież utwór literacki! Właściwe proporcje Przy lęku musi być odwagi przynajmniej połowa, Tak - żeby ze strachu głowy w piasek nie chować! Wściekły Mikołaj Prezenty dla kobiet - badziewie do wyrzucenia???? To przesadnie eleganckiej Mikołajki pomówienia! Równowartość Mikołaj prezenty rozdaje: Takie prezenty, jakie obyczaje! Powszechnie znana prawda Pokorne cielę dwie matki ssie! Bo cielę, to przecież cielę, każdy to wie!

Zakrzywienie

Obraz
w twoich oczach zakotwiczyły gwiazdy noc do hebanowego serca przytula ziemię w fal mózgowych sennych zakamarkach lśni nieobecna twarz i nieobecne imię tylko sen potrafi zmienić czas i miejsce czas przywołać i ten czas zatrzymać jeśli wolno kochać tylko we śnie sen to ciepły popiół w zakrzywieniu życia w sukni uszytej z piasku pamięci w czasie nieoczywistym innym niż obecny w znajomym miejscu lecz wirtualnym sennie w sercu dawnej miłości tej nocy jestem Fraszka: Sztuka degustacji Miłością jak winem upić się można, A może nie pić jej jednym haustem, a delektować bez końca? 

Miejsce w przedpokoju

Obraz
Prawdziwe życie przysnęło na dnie baśni, Chce śnić o spełnionym życiu - choćby chwilę, Nim zawiśnie na wieszaku obok płaszcza, Pragnie przymierzyć barwne skrzydła motyla. Obok wieszaka - mokry parasol stoi, Nie wiem - czy deszcz, czy może parasol płakał? Życie ma to do siebie, że czasem boli I nie zawsze wygrywa człowieczy zapał.  Płaszcz powiesiłam na wspomnianym wieszaku, Przecież pognieść się w żaden sposób nie może, Za to mogę zmiętosić niejeden szkopuł,  Błędne słowa wystawić za drzwi - w ferworze.  A przy wieszaku - zabłocone martensy, Gdyż w codzienności pełno kałuż i znoju. Prawdziwe życie musi toczyć się z werwą, To nie zawiśnie na haku w przedpokoju. O priorytety trzeba dbać, Nie mogą niespełnione w kącie stać. I trzeba dbać o marzenia, Marzenia są częścią naszego istnienia.

Inaczej

Obraz
  Pędzą wagoniki w magiczny świat, Pędzą z moją wiarą doskonałą, Że dogonię nierzeczywisty los, Mnogie wizje, które przeżyć chciałam.  Za szybami obrazy migają, Jakby wzięte z cudzego kontekstu - Światy, w które ludzie są wpisani, Dla mnie nowość, a cudza codzienność. To jeszcze nie moja podróż życia! I w taką podróż kiedyś wyruszę! Deszcz desperuje za szybą mżystą, Rozmazuje rutynowość w duszy. A dusza pragnie pędzić po ziemi, Zatopić się w odmienności życia, Wierzyć w istnienie alternatywy, Która innością losu zachwyci. *** Inne życie nas urzeka, W tym temacie super mają pisarz i poeta.