Troska o beztroskę
Gdy świat wydaje się być beztroski,
Jak kameleon afekty zmieniam
I kłócę się połową emocji,
Kłótnia zwyczajnie jest bez znaczenia.
Książki czytam na miłosnych stronach,
Gdyż tylko takie czytać wypada,
Tylko nie umiem czasu strzec w dłoniach,
Lecz z czasem najtrudniej się dogadać.
Gdy noc wydaje się być beztroska,
Zaciemnia gorzkie ziarna prawdy,
Nie przeraża nocny szatan z kąta
I o duchach spod podłogi bajdy.
O beztroskę troszczyć się należy,
Gdyż to doskonały stan umysłu.
Lecz trudno w stan beztroski uwierzyć:
Troski i obawy dręczą myśli.

Komentarze
Prześlij komentarz