Światła

 latarnie gwiazd na niebie

oświetlają ścieżki snom i iluzjom

 księżycowym piórem spisuję 

myśli i wizje


gdy grafit nieba płowieje 

w nocnych marzeniach tworzą się 

 prześwity


słońce czerwoną lampą zakwita 

na linii horyzontu

piórem brzasku zapisuję

bezsenne urywki zdań i emocji

a sufit ciąży nad głową

jakby składał się z wczorajszego dnia

czy myśl która zrodzi się o świcie 

zakwitnie za dnia


światło dzienne zapala Bóg

dzień to czas zegarka

tu wszystko robię na czas

nie piszę nie mam czasu


tu bywam panem życia

i codziennie próbuję 

dogonić jutro

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Chandra

Nocą....

Sen wieczny

Nie jestem już...

Książka - "Tajemnice życia"

Fortuna